Rozmowa z Markiem Ferusiem, Wiceprezesem Zarządu Grupy Makarony Polskie

O rynku makaronów, zarówno rodzimym, jak i zagranicznym, o planach rozwoju i nowościach produktowych rozmawiamy z Markiem Ferusiem, Wiceprezesem Zarządu Grupy Makarony Polskie
Jesteście Państwo dynamicznie rozwijającą się firmą – jakie macie plany rozwoju na najbliższe lata?
Planujemy dalszy intensywny rozwój sprzedaży dotychczasowego asortymentu oraz ekspansję na nowe segmenty rynku. Strategia Grupy Makarony Polskie na lata 2010-2012 zakłada konsekwentne umacnianie pozycji w segmencie makaronów, przetworów warzywnych i owocowych oraz rozwój komplementarnych kategorii artykułów spożywczych. Poza rozwojem struktury sprzedaży oraz dystrybucji na rynku polskim, planujemy także dwukrotne zwiększenie sprzedaży eksportowej. Strategia przewiduje poszerzenie oferty o produkty wytwarzane na bazie surowców roślinnych (zbóż, warzyw, owoców), które są elementami zdrowej diety oraz są łatwe i szybkie w przygotowaniu. Celem Grupy jest osiągnięcie silnej pozycji w trójce największych producentów w poszczególnych kategoriach produktów lub co najmniej 10-procentowego udziału w polskim rynku.
Jak zmienia się na przestrzeni lat sprzedaż makaronów w sieciach handlowych?
W ostatnim czasie sieci handlowe przejęły dużą część obrotu artykułami spożywczymi. Wzrost sprzedaży w sieciach handlowych to wynik zmieniających się przyzwyczajeń zakupowych Polaków. Obecnie możemy zaobserwować kolejny kierunek zmian, tj. otwieranie spożywczych sklepów internetowych. Robią to również duże sieci handlowe. Grupa Makarony Polskie współpracuje z największymi krajowymi dystrybutorami w branży. W kolejnych latach planujemy wzrost sprzedaży naszych produktów we wszystkich kanałach dystrybucji: w handlu nowoczesnym, tradycyjnym, a także, o czym już wspomniałem, w ramach eksportu. Jeżeli chodzi o nasze dania gotowe, które sprzedajemy pod marką Stoczek, to zdecydowana większość tych produktów trafia do odbiorców handlu tradycyjnego. Poprzez dystrybutorów działających na rynku tradycyjnym dania gotowe Stoczka trafiają do sieciowych sklepów detalicznych oraz tzw. „niezależnych”.
Czy międzynarodowy kryzys gospodarczy dotknął Waszą firmę?
Makarony są produktem niedrogim, a więc mniej niż inne, droższe produkty, wrażliwym na kryzysy gospodarcze, powodujące uszczuplenie portfeli klientów. Siłą makaronu jest też ogromna różnorodność potraw, w których może być wykorzystany – zupy, sałatki, pasty, drugie dania, zapiekanki, jako składnik bazowy potraw lub ich dodatek. Moim zdaniem nie musimy obawiać się o popyt na produkty makaronowe. Przez ostatnie lata, mimo spadku sprzedaży niektórych podobnych produktów, wytwarzanych na bazie tych samych składników, konsumpcja makaronu utrzymuje się w zasadzie na stałym poziomie. Jeżeli chodzi o Grupę Makarony Polskie, to w zeszłym roku zwiększyliśmy sprzedaż tego produktu o blisko 60 procent – w ujęciu ilościowym. Potencjał dla zwiększania się konsumpcji produktów makaronowych, a co się z tym wiąże ich sprzedaży, jest w Polsce bardzo obiecujący. Z jednej strony mamy do czynienia z makaronami walcowanymi, wykorzystywanymi do tradycyjnych w polskiej kuchni posiłków, z drugiej zaś z coraz większym zróżnicowaniem asortymentu makaronów używanych jako baza lub dodatek do drugich dań. Jeżeli chodzi o rynek dań gotowych, to po latach prawdziwej prosperity zanotował w minionym roku wyraźną stagnację, a nawet – zdaniem niektórych analityków rynku spożywczego – niewielki spadek. Mam nadzieję, że w bieżącym roku powróci tendencja wzrostowa. Sądzę jednak, że nie będą to już takie wzrosty jak w minionych kilku latach, gdy rynek rósł w granicach 10 procent rocznie.
Proszę opowiedzieć o polskim rynku makaronów.
W ciągu ostatnich kilku lat rynek makaronu w Polsce wyraźnie ewoluował. Jest on bardzo rozproszony – istnieje kilka znanych, rozpoznawalnych marek, ale też wiele mniejszych, lokalnych, silnych w danych regionach. Podobnie jak i cała branża spożywcza, wykazuje tendencje konsolidacyjne. Według danych GUS, szacunkowa wartość rynku makaronu wynosi 153 tys. ton i szacowana jest na 715 mln zł. Średnie spożycie wynosi 4,4 kg rocznie na osobę i wykazuje duży potencjał wzrostu. W ostatnim roku było to około 13 procent. Jest to efekt zmieniających się nawyków żywieniowych, stylu życia oraz oczekiwań konsumentów. Dzisiaj jakość jest równie ważna jak cena. Klienci coraz częściej zwracają uwagę na to, co jedzą – sprawdzają z jakich składników i jak wytworzony został produkt. Ważna stała się również forma i przeznaczenie makaronu. Rozszerza się lista dań przygotowywanych na bazie, bądź z dodatkiem makaronu. Kilka lat temu używany był przede wszystkim jako dodatek do zup. Dzisiaj coraz częściej przyrządza się z makaronu całe dania, nierzadko bardzo wykwintne. Polacy chętnie sięgają po przepisy kuchni śródziemnomorskiej, azjatyckiej czy indonezyjskiej, dla których popularna pasta jest podstawowym składnikiem. Jego zaletą jest także cena. Relatywnie niewielkim kosztem można na bazie makaronu przygotować wiele, często niestandardowych dań. Możemy także zaobserwować zmianę stylu życia Polaków. Po latach spędzonych w pracy, erze fast foodów i szybkiego tempa życia, nadszedł czas na kultywowanie życia prywatnego w gronie najbliższych – znajomych i rodziny – wspólnych posiłków i wspólnego gotowania. Wpływa to przede wszystkim na większą znajomość wartości odżywczych poszczególnych produktów, w tym makaronu. Nie jest on już tylko zamiennikiem – popularnych nad Wisłą – ziemniaków, ryżu czy kaszy, ale jest traktowany jako pełnowartościowy element zdrowej diety, bogaty w witaminę A, E, potas, magnez, żelazo czy serotoninę.
Jak on wygląda w porównaniu z rynkiem międzynarodowym?
Rynek międzynarodowy jest zróżnicowany. Są kraje, w których spożycie makaronów jest, tradycyjnie, bardzo duże. W Polsce konsumpcja makaronów znacznie jeszcze odbiega od konsumpcji społeczeństw najczęściej spożywających ten produkt, ale ma ciągle spory potencjał wzrostu. Od kilku lat obserwujemy wzrost jego popularności w daniach, np. kuchni śródziemnomorskiej. Makaron jest jednym z podstawowych składników tej kuchni. Można się więc spodziewać, że ze wzrostem popularności chociażby tylko tego typu kuchni, będzie rosła popularność i konsumpcja makaronów. Do rozwoju kuchni śródziemnomorskiej w Polsce przyczynia się przede wszystkim wzrost wiedzy na temat tamtejszej tradycji kulinarnej – znajomość potraw, zwyczajów, produktów. Grupa klientów kupujących produkty kuchni śródziemnomorskiej poszerza się. Badania rynkowe wskazują, że najwięcej klientów produktów tej kategorii jest wśród ludzi młodych, w przedziale wiekowym 20-40 lat, ceniących zdrowy tryb życia i styl odżywiania.
Jakich nowości mogą spodziewać się sieci handlowe w najbliższym czasie?
Już w kwietniu w naszej ofercie pojawią się odmienione makarony marki Abak. W ostatnim czasie zdecydowaliśmy się poszerzyć tę kategorię produktów o makarony bezjajeczne w gramaturach od 400 g do 1 kg. Dzięki temu właściciele sklepów będą mogli za pomocą produktów tej marki zbudować całą półkę z makaronami, zawierającą zarówno produkty bezjajeczne jak i jajeczne. W sumie będzie to ok. 30 indeksów. Makarony Abaka dostępne będą w nowych, odświeżonych opakowaniach, które mam nadzieję jeszcze bardziej spodobają się konsumentom. W najbliższym czasie dla tej marki zaplanowanych jest także wiele promocji skierowanych do właścicieli sklepów i sieci handlowych. Dodatkowo, już w kwietniu rusza kampania wizerunkowa tej marki, która ma poprawić jej znajomość oraz zakomunikować wprowadzone zmiany.
Proszę opowiedzieć jeszcze o produktach, które już posiadacie w ofercie.
Grupa Makarony Polskie jest właścicielem czterech marek makaronów: wspomniany Abak, Sorenti (marka premium), Makaron Staropolski oraz Solare. Od 2007 r. w skład grupy wchodzi także Stoczek Sp. z o. o. – producent dań gotowych, pasztetów, smalców i dżemów. Obecnie staramy się ciągle poszerzać ofertę tych produktów o nowe smaki oraz technologie wytwarzania. Na przykład niedługo wprowadzimy na rynek dżemy niskosłodzone oraz nowe pasztety. Stale pracujemy też nad wizualizacją naszych wyrobów i ulepszamy szatę graficzną opakowań tak, aby była czytelna i podobała się naszym konsumentom.
Dziękuję za rozmowę.
Maja Święcka










